Muzyka 2005
Album Grzegorza Turnaua nazywa się 11:11, od jego ulubionej godziny
Tłumaczenie automatyczne z angielskiego · oryginał na elevenarium.com
Grzegorza Turnaua nie trzeba chyba nikomu przedstawiać: krakowski pianista o łagodnym głosie i słabości do poezji, który jako nastolatek zaczynał w Piwnicy pod Baranami, a dziś jest jednym z najbardziej lubianych polskich artystów. W 2005 roku wydał swoją dziesiątą płytę, piętnaście piosenek, w większości do wierszy. Nazywa się 11:11, tak samo jak jedyna piosenka, do której sam napisał słowa. Ta piosenka jest na płycie jedenasta. Album pokrył się złotem.
Skąd taki tytuł? W notce na płycie Turnau wyjaśnia to krótko: „11:11 to moja ulubiona godzina.” Pamięta chwilę, kiedy zobaczył ją na swoim pierwszym cyfrowym zegarku, prezencie od ojca. Dodaje, że dopiero niedawno dowiedział się o ludziach, którzy przypisują tej godzinie magiczne właściwości. Ci, którzy zwracają na nią szczególną uwagę, to podobno „lightworkers”, obarczeni „misją kumulowania światła na naszej planecie”.
Czy sam w to wierzy, tego już nie mówi.
Źródła
- grzegorzturnau.pl, strona albumu 11:11 (kopia w archiwum) — jego notka o tytule, z książeczki płyty
- 11:11 (album Grzegorza Turnaua), Wikipedia — piętnaście piosenek i autorzy ich słów („11:11” to utwór nr 11), złota płyta
- Grzegorz Turnau, Wikipedia — urodzony w Krakowie, Piwnica pod Baranami
- Posłuchaj: Grzegorz Turnau, „11:11”, YouTube — oficjalne nagranie (kanał Grzegorz Turnau – Topic), wersja zremasterowana z 2011 roku