← Wróć do kolekcji

Matematyka i nauka 1995

Według M-teorii wszechświat ma jedenaście wymiarów

Tłumaczenie automatyczne z angielskiego · oryginał na elevenarium.com

Trzech mężczyzn na zewnątrz pod drzewami: starszy siwy mężczyzna, mężczyzna w koszuli w kratę i Stephen Hawking na wózku
Od lewej: David Gross, Edward Witten i Stephen Hawking na konferencji Strings 2001 w Bombaju. Zdjęcie: Finemann, CC0, z Wikimedia Commons

W 1995 roku fizyk Edward Witten doszedł do wniosku, że pięć rywalizujących ze sobą wersji teorii strun to tak naprawdę różne oblicza jednej teorii. Nazwał ją M-teorią. Działa ona tylko wtedy, gdy czasoprzestrzeń ma dokładnie jedenaście wymiarów: trzy, w których się poruszamy, czas i jeszcze siedem, zwiniętych tak ciasno, że ich nie widać.

Według Wittena M może oznaczać „magię, misterium albo membranę”, jak kto woli. A jedenastka nie wzięła się znikąd. Już w 1978 roku fizyk Werner Nahm wykazał, że jedenaście to największa liczba wymiarów, przy której teoria tego rodzaju w ogóle może działać. Jak widać, fizyka też ma skalę do jedenastu.

Na razie nikt nie wymyślił, jak M-teorię sprawdzić. Ale jeśli jest prawdziwa, to wszystko, łącznie z zegarem, na który co chwilę zerkasz, stoi na jedenastce.

Źródła